środa, 9 września 2015

                                               Witam ponownie :)
Tak, trochę mnie nie było. Miałam wątpiwości czy prowadzenie bloga jest dla mnie, stwierdziłam jednak, że trzeba próbować nowych rzeczy :)
Dziękuję też strasznie Ani, która namówiła mnie do założenia bloga oraz Karolinie, dzięki której piszę teraz nowego posta <3

Dziś o mojej ostatniej zdobyczy, zapraszam <3

Dużo czytałam, oglądałam oraz rozmawiałam o pewnej rzeczy.
Bardzo mnie to pochłonęło, całe wieczory przed komputerem szukając tej jedynej, cudownej deski która trafi do mojego domu i zajmnie honorowe miejce obok waveboarda.
Moją szczególną uwagę przykuła mała, plastikowa z francuskiej sieci sklepów sportowych.

Trochę uzbieranych złotych pózniej, pare dni czekania  i jest! Moje niebieskie cudo :)

Jazda wbrew pozorom jest bardzo prosta, choć ja przez pierwsze godziny najwyraźniej zbyt pochłonięta pięknem i wszystkimi innymi atrybutami tej deski w ogóle nie zwracałam uwagi na układ stóp itp.

Pełna nazwa mojej nowej "zabawki" to yamba skateboard i spełniła moje wszystkie oczekiwania <3
Jest po prostu idealna, wszytkim polecam!




dodam jeszcze, że moim zdaniem najlepsze buty do jazdy to vansy :)
Jeśli preferujecie inne to pamietajcie, że musi to byc obuwie sportowe, żadne klapki ani obcasy!


Roksana, xoxo 

4 komentarze: