środa, 25 listopada 2015

Life is so much easier if you just chill out

Cześć, elo, witam :D

Dzisiaj post troszkę luźniejszy niż zazwyczaj :) Gdy chodzimy do szkoły każdy chce wieczorami lub w weekend odpocząć, to naturalne. Jak jednak odpocząć, aby w 101% procentach wykorzystać czas? Jakie są moje rady na pożyteczny, lecz zupełnie przyjemny odpoczynek?

Po pierwsze lub to co lubisz ty! Jedynym, czego mogę odradzać to spanie, bo czas minie w ekspresowym tempie i nawet się nie obejrzymy- już z piątku robi się poniedziałek. Jeśli jednak spanie sprawia ci prawdziwą radochę, to to rób. Tylko Twoje upodobania mają teraz znaczenie, ponieważ to ty masz wypocząć! Jeśli wolisz towarzystwo- spotkaj się z kimś, porozmawiaj przez telefon, a jeśli jestem typem introwertyka- bądź sam.

Tyle z indywidualności, czas na MOJE sposoby na zrelaksowanie się!

1. Moja ulubiona czynność. Zdziwi Was to? Czytanie, oczywiście.
Widzę głębszy sens w czytaniu niezliczonej ilości zdań (na ten temat powstanie post :) ). Z każdym bohaterem się utożsamiam. Kocham czytać i jest to zdecydowanie moja ulubiona czynność!
Nie jest to pusta rozrywka, przecież rozwijamy wyobraźnie, poprawiamy umiejętności polonistyczne i przede wszystkim świetnie się bawimy!

2. Idealnym towarzyszem na samotne dni jest...muzyka. Pozwala się odstresować, przenieść do innego świata. Zniknąć od ewentualnych problemów i zatopić się w sensie słów, melodii i ogólnej całości. Poczuć się przez chwilę niepowstrzymanym, albo zupełnie na odwrót. Pozwolić, aby muzyka spowodowała u nas żal. Wbrew pozorom to pozytywne doświadczenie.

3. Sprzątanie? Roksana chyba zwariowałaś! Ja sprzątać lubię, gdy mam czas. Na codzień, gdy chodzę do szkoły często mam bałagan. Brzmi to głupio, bo ile czasu zajmuje sprzątnięcie po sobie na bieżąco i zawsze byłby porządek, lecz ja wpadam w coś takiego jak szał sprzątania. Jak coś zacznę, skończę gdy będzie perfekcyjnie. Gdy zacznę sprzątać, skończę jak będzie wylizane. Taka jestem, dlatego sprzątam w weekendy i odstresowuje mnie to. Nie muszę wspominać, że wyjdzie nam to na dobre :)

4.Gotowanie. Kto nie lubi dobrze zjeść? No kto? Ja muszę przyznać, że jestem ogromną fanką jedzenia, mogłabym jeść cały czas, serio. Lubię też gotować i choć jestem w tym zielona jak szczypiorek na wiosnę to to robie i...czasem wychodzi :D Czasem. Rozwijanie takich umiejętności przyda się na pewno jeszcze nie raz, więc warto ;)

Dziękuję, że przeczytaliście ten post :)
Mam nadzieję, że przyjemnie Wam się czytało, zapraszam do kolejnych.
Komentarze i obserwacje jak zawsze milewidziane!
Papa, Roksana

2 komentarze:

  1. Bardzo fajny post ! 1 i 2 sposób najlepszy. Też mam czasem taki szał. Wszystko musi lśnić to perfekcji :)
    izablog4.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega zdjęcia :) jestes fotogeniczna :))
    muzyka lekiem na wszystko <3

    i kochana jeszcze mam prośbę :D klikniesz? http://marijory.blogspot.com/2015/11/wishlist-dressgal.html bede wdzieczna :*

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń