środa, 30 grudnia 2015

Podsumowanie roku 2015

Dla jednych kolejny rok jest tylko zmianą ostatniej cyfry w dacie, dla innych jest to niemiły znak upływu czasu i naszego dorastania/starzenia się. Jest też jednak trzecia grupa, która cieszy się z tej (nie)wielkiej reformy i ja, nieuleczalna optymistka należę do tej grupy.
Uważam, że nowy rok jest okazją do nowych przygód, odkryć, podróży i znajomości!
I tego Wam też życzę, abyście dostrzegali radość w otaczajających nas warunkach, jednak życzenia- to jutro ;)

Dzisiaj chciałabym podsumować rok 2015 który już jutro w nocy  będzie rokiem minionym.

Pierwszym wydarzeniem będą wakacje spędzone na Fuerteventurze. Ocean, który zachwycił mnie swoją siłą, sprawiaj wrażenie niezależnego i wolnego. Tak samo silny, lecz i twardy i ostry wydawał mi się wulkan na sąsiedniej wyspie Lanzarotte (uwielbiam nadawać cechy ludzkiego charakteru rzeczom martwym). No i lot samolotem oczywiście! Aaa uwielbiam to! Najlepsze uczucie podczas lotu to gdy widzę chmury, wiem wtedy, że jestem wysoko i nagle po upływie paru minut-jestem już nad chmurami! Ten przypływ siły i radości!

Następny punkt jest związany z edukacją, chodzi mi tu oczywiście o rozpoczęcie nauki w gimazjum. Nowa klasa, nowi nauczyciele, nowa wychowawczyni, nowy budynek, nowe łazienki i sala gimnastyczna z trybunami. Wow. Ogrom budynku mnie pozytywnie zaskoczył! Pomimo tego, że mieszkam blisko gimnazjum i przez poprzednie lata widziałam przyszłą szkołę codziennie i wydawała się duża, ale nie aż tak! Nauczyciele-wspaniali, ogromna różnica w stosunku uczeń nauczyciel. Klasa-najlepsza, łazienki zadbane. I wielka nowość dla mnie, podłogi l ś n i ą. Uwielbiam moją szkołę!

Kolejna dawka wspomnień- koncert 30 seconds to Mars. Gdy myślę jak było wspaniale chce mi się płakać. Idealna noc, zdarte gardło aaa. Mam problemy, aby napisać  sensowne, złożone i pasujące do siebie zdanie. Zobaczyć ulubiony zespół na żywo, poczuć energię pulsującą od trójki ludzi, którzy tak wiele zmienili w moim życiu, którzy na codzień są tak daleko a tego wyjątkowego wieczoru mam ich przy sobie. Tak właśnie się czułam, że dziś są tylko moi, nikt inny  się nie liczył.

Jedna z najwspanialszych osób jakie kiedykolwiek miałam okazję poznać? Ania <3 W tym roku pierwszy raz napisałyśmy sobie "hej" i już nie sposób zliczyć ile razy ten tekst się powtórzył na naszych ekranach. Właśnie-ekranach, internetowa przyjaźń i jest fajnie, cudownie do czasu, gdy którejś nie zbierze się na małe przemyślenia i wtedy bolą te kilometry. Pozostaje być cierpliwym, bo nasze spotkanie to nie marzenia, to PLANY w bliżej nieokreślonej przyszłości. Ania, inaczej w moim słowniku zakodowana jako Wieloryb dużo zmieniła w moim życiu i mówię tu oczywiście o poprawie! Dzięki niej stałam się bardziej otwarta na ludzi i teraz mały zwrot do Ciebie (wiem, że to czytasz)-dziękuję Ci za wszystko, kocham cię.


Przechodząc do zainteresowań moją ogromną miłościa i przedmiotem uwielbienia stały się rolki (o których zresztą tu dość często wspominam), Jazda sprawia, że czuję się szczęśliwa, wolna i niezwyciężona. Czasem mam wrażenie, że mogłabym przemierzyć w nich cały świat, doskoczyć do nieba i dotknąć chmur. Zabawne troszkę.

I ostatni punkt związany z miejscem w internecie, gdzie aktualnie sie znajdujecie. Na swoim blogu czuję się niczym...w łóżku! Po prostu jest to moje miejsce, gdzie jestem sobą i nie muszę nikogo udawać. Czasem sama sobie dziwię się, dlaczego niechętnie bądź w ogóle nie daje linka znajomym? I wtedy zdaję sobie sprawę, że ja wiem. Że wiem, że ze świadomością posiadania przez znajomych adresu przybędzie do mnie blokada przed pisaniem tego, co czuję a to najgorsze co mogło by mi się przytrafić na blogu. I mam nadzieję, że nigdy nie nadejdzie i, że gdy być może kiedyś


3 komentarze:

  1. Mega post i dziękuje za te miłe słowa o mnie <3 Kocham cię też :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle pięknych chwil aż trudno pożegnać rok 2015. Chociaż każdy nowy daje nam szansę aby był jeszcze lepszy. Życzę spełnienia wszystkich marzeń! Szczęśliwego Nowego Roku!
    Pozdrawiam ciepło (:
    Mój świat

    OdpowiedzUsuń