środa, 27 stycznia 2016

John Green nauczycielem nastolatków

Jeżeli jesteś czytającym nastolatkiem- znasz Johna Greena.
Jeżeli jesteś nastolatkiem aktywnym w internecie-znasz Johna Greena.
Jeżeli interesujesz sie literaturą- pewnie kojarzysz tego pana, niezależnie od wieku.

Wniosek? Green robi furorę. Wszędzie go pełno, recenzje jego dzieł są na YouTube na każdym książkowym kanale, więc...dlaczego nie napisać o nim posta? A właściwie o jego książkach ;)

Szybko na początek pare suchych faktów (które śmiało można pominąć, jednak czułabym się dziwnie publikując posta bez podstawowych informacji):
John Michael Green (ur. 24 sierpnia 1977) – amerykański pisarz gatunku Young-adult fiction i video blogger (vlogger). W 2006 wygrał nagrodę Printz Award za debiut Szukając Alaski, 2012 jego powieść Gwiazd naszych wina osiągnęła pierwsze miejsce na liście bestsellerów New York Timesa, a w 2014 została zekranizowana.W roku 2014 został uznany przez magazyn Time za jedną ze 100 najbardziej wpływowych osób na świecie
Wydał 4 swoje własne książki:
-Szukając Alaski
-Gwiazd naszych wina
-19 razy Katherine
-Papierowe miasta
Oraz 2 w efekcie współpracy:
-W śnieżną noc z  Maureen Johnson i Lauren Myracle
-Will Grayson, Will Grayson z Davidem Levithanem

KONIEC SZTYWNEJ SFERY, ZAPRASZAM NIŻEJ ;)

Czym właściwie są jego książki i dlaczego w tytule określiłam go jako nauczyciela? Są rodzajem drogowskazu dla dorastających ludzi. Pisane zabawnie, nieraz powodowały że nie mogłam się przestać śmiać, innym razem czytając musiałam przestać i oswoić się z nagłym zwrotem akcji. Wszystko przemyśleć i czasem (co mi nie wyszło w jednym przypadku) pogodzić się jakoś z losem bohaterów. Te wszystkie refleksje z książki na książkę utwierdzały mnie w przekonaniu, iż Green uczy myślenia. Uczy tego, co to miłość, przyjaźń, zaufanie. Pokazuje wartość każdego jednego dnia, chociaż "świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianianiem marzeń, tego, że "niektóre nieskończoności są większe "niż inne.  O śmierci, O wielkiej stracie, bólu powoli zabijającym od środka.

Czasami trafiasz na książkę, która przepełnia cię dziwną ewangeliczną gorliwością oraz niezachwianą pewnością, że roztrzaskany na kawałki świat nigdy już nie będzie stanowił całości, dopóki wszyscy żyjący ludzie jej nie przeczytają. Ale są też dzieła takie jak to, o których możesz opowiadać innym, książki tak rzadkie i wyjątkowe, i twoje, że dzielenie się nimi wydaje się niemalże zdradą.

W którymś momencie wszyscy podnosimy wzrok i uświadamiamy sobie, że zgubiliśmy się w labiryncie.

Jakże łatwo można dać się zwieść, wierząc, że człowiek jest czymś więcej niż tylko człowiekiem.

W tych książkach nie ma mowy o normalnych nastolatkach. Jeden wkłada sobie do buzi niezapalone papierosy po to, by być w bezpośrednim kontakcie z środkiem zabijającym, jednak nie dać mu energii do zabijania. Drugi całe życie układa anagramy i nieustannie jest porzucany przez dziewczyny o imieniu Katherine. Kolejnego pasją jest zapamiętywanie ostatnich słow celebrytów. Margo, gdy tylko ma warunki ucieka i jedyny ślad po niej to wskazówki ukryte we wnętrzu drzwi. Nie ma mowy o młodych ludziach przeglądających całymi dniami Facebook'a.

I dlaczego kocham wszystkie papierowe perełki Johna Greena? Tak jak u góry napisałam skłaniają do myślenia. Mają piękne cytaty. Można utożsamiać się z bohaterami, czasami ma się wrażenie, że "to typowa ja!", "czuję to samo"! Są pełne głębokiego człowieczeństwa.
Rozbwią, zasmucą i nawet czegoś nauczą :)

Nie pozostanie nikt, kto by pamiętał Arystotelesa lub Kleopatrę, a co dopiero ciebie. Wszystko, co zrobiliśmy, zbudowaliśmy, napisaliśmy, wymyśliliśmy albo odkryliśmy, pójdzie w zapomnienie, a to - wykonałam szeroki gest - zupełnie straci sens. (...) Nie myśl o tym, że zapomnienie jest nieuniknione. Wierz mi, że wszyscy tak robią.

Kocham ją. Jestem takim szczęściarzem, że ją kocham, van Houten. Nie masz wpływu na to, że ktoś cię zrani na tym świecie, staruszku, ale masz coś do powiedzenia na temat tego, kim ta osoba będzie. Podoba mi się mój wybór. Mam nadzieję, że ona jest zadowolona ze swojego.

Jestem, Augustusie.
Jestem.

Koniecznie dajcie znać co wy o Johnie i jego dziełach uważacie!
Jeśli jesteście fanami- która  książka jest waszą ulubioną?
Dziękuję za przeczytanie, trzymajcie sie cieplutko :D
Roksana

10 komentarzy:

  1. Znam tego pisarza :). Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Johna Greena wspaniały pisarz :)
    Moja ulubiona książka to "Szukając Alaski". Niedługo planuje przeczytać "19 razy Katherine" :).
    Super post jak zwykle, trzymaj tak dalej!
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc nie wiem czy to chodzi o to że nie jestem molem książkowym czy po prostu jestem już za stara, ale pierwszy raz słyszę ;) hmm muszę poszerzyć swoją wiedzę na temat tego pana skoro on taki sławny ;)
    Zapraszam na --> Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny post :)
    obserwuje i licze na to samo :D
    paulinandmee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Też znam greena i bardzo, bardzo lubię jego książki. Godne polecenia.:) Fajny post:D

    http://diarygirla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie czytałam żadnej książki Greena, ale faktycznie robią one furorę w internecie więc może kiedyś coś jego trafi na moją półkę.
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie czytałam nic, bo nie mogłam się przyzwyczaić do jego stylu, ale filmy bardzo mi się podobały.

    Mogę liczyć na Twoją pomoc w współpracy u mnie ?
    http://side-of-life.blogspot.com/ - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Greena i znam dużo jego książek, ktore są naprawdę warte uwagi i ogromnie polecam! :)
    Zapraszam do komentowania i obserwacji | Buziaki :* ZYCIEDLAPASJI

    OdpowiedzUsuń
  9. 19 razy katherine mielismy w szkole, ale nigdy nie czytalam nic wiecej od Greena, bo po prostu wole inne ksiazki.
    Ale Urywki ktore wybralas wydaja sie byc na prawde fajne haha :D

    Obserwuje :D
    ★Choco Milk★

    OdpowiedzUsuń