sobota, 16 stycznia 2016

Noc biologów

Uwielbiam biologię. Wczoraj miałam okazję przybywać wśród ludzi o podobnych zainteresowaniach i razem w nimi przyswajać nowe informacje świetnie się przy tym bawiąc. Dzisiaj chciałabym podsumować ten dzień, zapraszam :)

Wyjazd poprzedzony był szkołą i wizytą w sklepie. O 13;45 zaczęła się nasza wycieczka i nie wiedzieliśmy wtedy jak bardzo ten dzień okaże się szalony!
Na miejsce- Wydział Biologi Uniwersytetu Gdańskiego- dojechaliśmy pociągiem i podróż minęła zaskakująco szybko! Była to też moja pierwsza przejżdzka PKM-ką i pomimo braku miejsc siedzących jestem zadowolona. Ogromnym plusem jest punktualnośc kolejki, kontakty pod siedzeniami oraz brak trzęsienia oraz podskoków, jechało sie wyjątkowo "gładko".

Byłam zauroczona samymi literami nad wejściem układającymi się w dumnie brzmiący "WYDZIAŁ BIOLOGI" a po przekroczeniu progu i ujrzeniu wszystkich stanowisk, szkieletów, samego wystroju z przwagą szkła, dekoracji na ścianach i ogromu budynku- byłam w niebie. Gdybym była w kreskówce, pewnie mojej postaci natychmiast powiększyły się świecące oczy, wyrosłyby skrzydła i latałabym z głową uniesioną do góry co miałoby symbolizować  mój zachwyt. Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę były szkielety. Mam dziwny zwyczaj liczenia żeber... Wczorajszy rekord wyniósł aż 17 par. 

Po zwiedzeniu wszystkich pięter, przypadkowym  wejściu do niedostępnego dla zwiedzających pokoju ( nasza wizyta tam wywołała alarm, lecz po zamnieciu drzwi wszystko się uspokoiło a my wróciłyśmy do ogladania żółwi) kilkunastu przejażdzkach w windzie stwierdziłyśmy, że jesteśmy głodne i postanowiłyśmy zamówić pizzę. Ulotka z numerem pizzeri dostarczającej uczniom z naszej szkoły pizze rok temu zniknęła w przestrzeni czasowej, więc kontaktu szukaliśmy sami w internecie. Pierwszy numer- za daleko. Drugi- wszystko dobrze. Pozostało tylko czekać ok.45 minut i następnie cieszyć się pysznym smakiem w buzi, jednak coś nam przeszkodziło.

Zamek od drzwi w toalecie popsuł się akurat wtedy, gdy w środku byłam ja i przez 20 minut nie mogłam z niej wyjść. Na początku myślałam, że to żart ze strony koleżanek, że zmajstrowały coś z zamkiem od drugiej strony. Gdy dziewczyny poszły po opiekuna zrozumiałam, że nie mają z tym nic wspólnego. Nie wiedziałam czy płakać czy się śmiać.  Z jednej srony mnie to śmieszyło (z głosów za drzwiami wnioskuję, że nie tylko mnie) a druga, pesymistyczna ja cały czas przypominała, że właśnie zaczyna się pokaz o falach mózgowych  na który bardzo chciałam pójść oraz, że przecież czeka na nas pizza! Po przybyciu pana z obsługi z odpowiednim narzędziem zostałam uwolniona i w dużej przestrzeni w towarzystwie przyjaciół poczułam się lepiej...i od razu pobiegłam na pokaz.
 Spóźniona, lecz zadowolona usiadłam i zamieniłam się w słuch. Prowadzący mówił niesamowicie ciekawie, nie mogłam się doczekać kolejnego zdania. Po skończeniu części teoretycznej 2 osoby zostały podłączone a my oglądaliśmy ich fale mózgowe. Zmiana na skutek zaciśnięcia przez badanego szczęki zrobiła na mnie największe wrażenie! Wręcz przykro mi się zrobiło, gdy musieliśmy opuścić salę. 
Wtedy doszły do mnie kolejne informacje, tym razem na temat pizzy. Cóż, według pizzeri w Gdańsku nie ma wydziału biologi, przykre haha :D I numer z którego dzwoniliśmy jest błędny. Jak to możliwe? Oto jest pytanie. W efekcie pizzy nie było. 

Jendak wycieczka udana! Z przygodami, że tak to ujmę :D
Byliście kiedyś na czymś takim? Dajcie znać w komentarzach!

Roksana


9 komentarzy:

  1. Także uwielbiam biologię ;)
    Może mi też się uda pójść na taką noc :3
    Co powiesz na obs/obs? :)
    Jeśli tak to zacznij i daj znać u mnie że obserwujesz ;)
    http://lonnelly-inspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie zdałam sobie sprawę, jak dawno nie byłam na żadnej wycieczce.. Na szczęście Twoja Ci się udała!


    OBSERWUJE(jako: Aleks Mlodz) i zapraszam
    http://aaleksm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie niezła przygoda. Bardzo mi się tu u Ciebie podoba. Zapiski potwierdzają tylko znany wszystkim fakt, że jesteś myśląca i mądra. :)
    pozdrawiam
    E.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię biologię, ale niestety już jej nie mam :/
    zapraszam do mnie na post w którym pokazuję jak zrobić lustro :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny post, ja tez lubie biologie alr nie mam jej w szkole :)
    śliczne zdj <3
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://dominikax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie byłam na czymś takim, szczerze- mega mnie zachęciłaś. Fajnie, że wszystko się udało :)

    aleksandranik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi się!
    pozdrawiam
    zapraszam do mnie http://zuzannafoto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie lubiłam biologii, ale ostatnio polubiłam i niestety za rok mi się kończy :/
    http://modishnessblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow twój blog mnie zachwycił! strasznie tu miło , fajnie napisane oraz estetycznie :) jesteś bardzo ładna , zazdroszcze urody !!
    Bardzo mi się tu spodobało , na pewno będę wpadać tu częściej :)
    Co powiesz na wspólna obserwacje ? ja juz! ;*
    mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń