czwartek, 21 stycznia 2016

Trochę o szkole

Teoretycznie do wczoraj w mojej szkole nauczyciele wystawiali oceny. W podstawówce miałam dobre oceny i zachowanie, a w gimnazjum? Tu leży problem. Nie są one złe. Wiem, że moi rodzice są zadowoleni, jednak jest jedna osoba, która wie, że mogłabym więcej i jest wręcz zła, że w tym półroczu wyszło jak wyszło. Ta osoba to ja.
Mam zły zwyczaj porównywania się do innych. Gdy raz poczuję, że jestem dobra lepszy wynik innej osoby burzy moją dumę. Zaczynam się zastanawiać jak ona to robi?, myślę sobie, że też tak chce i dochodzę do wniosku, że chyba nie umiem. Czuję się w zupełnie innym świecie niż ona. Tych gorszych. Uczucie beznadziejności miesza się z dumą i mam wrażenie, że robią sie ze mnie dwie Roksany.
Z jednej strony to fatalnie, powinnam skupiać się na pokonywaniu samej siebie, byciu z dnia na dzień coraz lepsza i nie zważać na to, że komuś idzie lepiej. Nie powinnam być zazdrosna (zazdrość to kolejna moja bardzo zła cecha, która przeszkadza mi w codziennym życiu) tylko porównywać się jedynie ze sobą wczoraj i doceniać postępy.
Z drugiej jednak strony to mnie motywuje. Gdybym czuła jedynie radość i dumę, beztrosko weszłabym w drugi semestr z myślą, że nie muszę nic poprawiać mogłabym zejść na psy. A tak mam motywację. Nie chcę pod koniec roku być wściekła na samą siebie, że zawaliłam matematykę. Chcę przykładać się więcej do nielubianych przeze mnie przedmiotów, być z nich lepsza. A w przedmiotach, które uwielbiam chciałabym coś osiągnąć. Wyjść z tłumu szarych.

Jest jednak jeszcze jedna "dołująca motywacja". Cały czas boję się, że kogoś zawiodę. Każda ocena, która nie jest szóstką powoduje przypływ strachu, że może ktoś liczył na więcej? Że po prostu zawiodłam. Nie ważne czy jest to mama, babcia czy nauczyciel, w sytuacji, gdy wiem, że stać mnie na więcej mam wrażenie, że inni myślą to samo. To moja motywacja nie tylko do nauki, ale i nawet wstania rano z łóżka. Chcę, aby ktoś był ze mnie dumny, chcę być kimś"

Dziękuję, Roksana :)


18 komentarzy:

  1. Szkoła, szkoła, szkoła = bagno ;_;
    No Roksanaa uwielbiam twoje posty! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbyt wielkie ambicje czasem nas niszczą, takie mam wrażenie. Jak będziesz cały czas porównywać się do innych to w końcu zgłupiejesz. Wiem, że to jest trudne, ale trzeba ze sobą walczyć. Nie przejmuj się, że kogoś zawiedziesz, szkoła jest tylko i wyłącznie dla Ciebie, nie dla innych, bo przecież to Ty do niej chodzisz.
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama siebie zawiodłam w tym roku, wychodząc z naprawdę okropną średnią na semestr, ale się nie załamuję.
    Nie obwiniaj siebie, uczysz się tak jak potrafisz, nie we wszystkim jest się najlepszym. :)

    seendixsecret.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak czasami 1 ocena może zniszczyć człowieka... Np kiedy koś chcę mieć średnią z paskiem i brakuje mu jednej oceny to po prostu się załamuje ;_; Jak bym miła się porównywać do ciebie to bym uczyła się dzień i noc :DD

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami to wszystko się opłaca, lecz nie zawsze tak jest :)
    http://the-rose-style.blogspot.com/
    Obserwujemy? Daj znać

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przejmuj się oceny z pierwszego półrocza, nigdy nie muszą być takie same jak na koniec np. ja miałam 4,3 na I półrocze i 5,3 na koniec :D
    http://side-of-life.blogspot.com/ - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę Ci samych sukcesów w szkole! Nie poddawaj się prędko i dąż do wyznaczonego sobie celu! Mój Blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w pierwszego semestru nie jestem zadowolona ,ale mam nadzieję ,że w drugim poprawię
    obserwujemy?
    http://carolineworld123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. O ludzie... mam dokładnie tak samo. Niby inni są ze mnie zadowoleni ale ja jestem wściekła... rozumiem :( Chociaz wiem ze porównywanie jest najgorsze to po prostu ... zawsze mysle o innych.
    Oceny? Na koniec roku napewno się zmienią!

    http://myylifeastina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteś kimś. Każdy jest.
    A i to nie zazdrość, a taki mały brak pewności siebie :) Z czasem to mija. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi w tym semestrze poszło fatalnie, kilka czwórek, dwie 5, a reszta to same trójki. Nie ma się czym chwalić haha :D

    http://saynika.blogspot.com/
    W wolnym czasie zapraszam, będzie mi miło jeśli zostawisz jakiś ślad po sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam gdzieś ustawioną w głowie ,,dumę". Jeżeli ktoś jest lepszy ode mnie, podupadam :/

    wmymswieciewitam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety też często porównuję się do innych. Przez to wpadam w kompleksy i tracę pewność siebie. Ale myślę, że chociaż ty się z tego wydostaniesz. Jesteś na prawdę piękną dziewczyną, musisz w to uwierzyć! Też muszę nad sobą popracować, nad ocenami i zachowaniem...i to bardzo.
    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam: http://my----reality.blogspot.com/
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  14. powodzenia w nauce!
    ola-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też w podstawówce miałam bardzo dobre oceny, a w gimnazjum znacznie się pogorszyły :(

    Moglibyście kliknąć w dwa linki w tym poście? Z góry dziękuję!
    http://emiemaila.blogspot.com/2016/01/all-white.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Również jak ty w podstawówce miałm dobre oceny a w gimnazjum się pogorszyły :/
    Obserwujemy? Daj znac u mnie na blogu :)
    http://princess966.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Post daje do myślenia :)
    http://simplybywiki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytając tego posta, miałam wrażenie, że idealnie mnie opisuje... Zazdrość, niezadowolenie z siebie jest u mnie na poziomie dziennym. Staram się z tym walczyć, ty też próbuj! :) Pamiętaj, że nie można się porównywać do innych, każdy jest inny, wyjątkowy!

    muminek-enter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń