wtorek, 16 lutego 2016

Co czytać? Recenzja "Każdego dnia" Davida Levithana

Nie raz czułam się ze sobą źle i chciałam, chociaż na jeden dzień, być kimś innym. Pewnie jak dużo osób zastanawiałam się, jak by to wyglądało, jak dziwnym, ale ekscytującym byłoby przekroczyć granicę prywatności drugiej osoby i "wejść" w jej ciało, związki, rodzinę, zasnąć w jej łóżku.
Na jeden dzień może dałoby się wytrzymać i potraktować nawet jak przygodę, jednak tytuł książki Levithana nie brzmi "Jednego dnia", a, niestety "Każdego dnia".

Gdy A był dzieckiem i zaczął rozumieć, co dookoła się dzieje, wymyślił sobie imie. Tak, A.
Postanowił nazywać się pierwszą literą alfabetu, aby zachować w zmieniających ciałach kawałek siebie. Jeżeli w ogóle kimś jest. Czym właściwie jest tożsamość? Czy można w ogóle mówić o czymś takim żyjąc jako jedna osoba przez 24 godziny a następnie z rozpieszczonej dziewczyny słuchającej popu stając się metalem w glanach z nadopiekuńczymi rodzicami? Zmieniać dom, rodzinę, ciało, płeć, przyjaciół. Głowny bohater z powodu swojego losu trzyma się sztywno zasad. Zero zmian, by nie zaszkodzić właścicielowi ciała. Zero pakowania się w problemy, z tego samego powodu. Oraz zero angażowania się w coś kolwiek, aby nie zaszkodzić sobie. Wszystko szło zgodnie z zamiarami, Chłopak robił to, co powinien, aż do czasu.

Jedna dziewczyna, nosząca charakterystyczne imię Rhiannon zawróciła mu w głowie. I to bardzo.
Dla niej gotów jest wyznać swoją od dawna skrywaną tajemnicę. Złamać wszystkie zasady. A to  może oznaczać tylko jedno- kłopoty.

Nie będe owijać w bawełnę- na pierwszy rzut oka książka nie wydawała się warta uwagi. Dziwny temat, zupełnie nierealistyczny. Oczywiście nie przeszkadza mi fantastyka, bardzo ją lubię, jednak do książki takiej jak ta, niepasowało mi to. Po przeczytaniu moje odczucia bardzo się zmieniły.

Pokochałam styl Davida Levithana, ma się wrażenie, że urodził się on, aby pisać. Niezwykle lekki, płynny i świetnie opisujący cały obraz sytuacji.
 Pomysł na początku nie zapowiadający się ciekawie, teraz oceniam jako dobry. Nic więcej, ani nic mniej. Jednak tą ocenę przy ocenie całokształku książki zdecydowanie nadrobił styl pisarza, więc w efekcie, dzieło moża nazwać pełną mądrych refleksji, fascynujących interpretacji książką, więc w skrócie, dobrą książką :)

Dziękuję,
Roksana

13 komentarzy:

  1. Mam wrażenie jakby to była książka stworzona dla mnie. Nie wiem dlaczego, ale tak jakoś wewnętrznie to czuję. Wydaje się być bardzo tajemnicza, a za razem skomplikowana. Chyba muszę ją kiedyś przeczytać.
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com <--Konkurs

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie piszesz,ładne zdjęcia!
    Zapraszam do mnie na nowy post i zachęcam do obserwacji,jeśli chcesz zostać dłużej ze mną! :)
    lovelysoophie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie tajemnicze książki. Zaciekawiło mnie. Jestem ciekawa dalszych losów. Czasami fajnie jest oderwać się od rzeczywistości i wejść właśnie w taki świat książki.
    Pozdrawiam
    wchmurach12.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy wcześniej nie trafiłam na tą książkę, a wygląda super interesująco :)
    Zapraszam do mnie na rozdanie ZARA :)

    foxyladyme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam nierealistyczne tematy, to co może się wydarzyć staje się nudne, a to co niespotykane ma w sobie moją ciekawość ;) naprawdę myślę że książka warta uwagi, chodź znam ją tylko z twojego opisu. Wydaje się być, inna od wszystkich ;) i to będzie na pewno jej zaletą ;)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam , ale wydaje się fajna :)
    Może wspólna obs ? Jeśli tak zacznij i zawiadom na blogu :)
    Anishia15.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię tego typu książek, o tej nawet nie słyszałam, szczerze mówiąc :)

    claudine-bloog.blogspot.com --> MÓJ BLOG
    KANAŁ NA YT

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie :)

    Zapraszam do mnie! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo czytałam o tej książce :)
    http://klaudencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń