piątek, 4 marca 2016

Czasami jedyne, czego potrzebujemy to moment dla siebie

Jestem po ciężkim, baardzo ciężkim tygodniu w szkole. Pare sprawdzianów, masa kartkówek oraz, oczywiście prac  domowych mnie wykończyła i dawno nie cieszyłam się tak bardzo z piątku (ostatnio miałam ferię, ale cofam się czasowo dalej). Codziennie kładłam się zmęczona i jak wstawałam czułam się jak zombie a teraz czekają mnie dwa cudowne, wolne dni, jej!
I mam zamiar wykorzystać je dla siebie. Zrobić pare miłych rzeczy i odprężyć się. Zaplanowane czynności nie są skomplikowane, wręcz banalnie proste, ale nie miałam na to czasu podczas wspominanego już tygodnia. Jednym z nich jest na przykład długa kąpiel, wanna pełna piany, ah!
Mam też zamiar pójść na porządny (nie do szkoły i z powrotem) spacer i się porządnie przewietrzyć. Małe rzeczy, a jak cieszą. Czasami jedyne, czego potrzebujemy to moment dla siebie. 

Chciałam się też "zatopić" w muzycę. Położyć się na łóżku, puścić tą jedną piosenkę, która zawsze powoduje u mnie falę emocji i... czuć. Po prostu oderwać się od książko- zeszytowej rutyny i poczuć coś więcej niż zmęczenie. Nie wiem czy tylko ja mam czasem takie dziwne pragnienia, lecz jeśli kiedyś wam to się przytrafi, polecam muzykę. Głęboką. Waszą.

Ważna kwestia- sen. Ja nigdy nie rozumiałam siedzenia do późna na siłę. Pobudzania się dziwnymi, różnymi sposobami, aby tylko wytrzymać dłużej, być lepszym. Nigdy nie zrozumiem. Gdy jestem zmęczona, idę spać. Proste jak drut, lecz (pozornie) niemożliwe przy dużej ilości nauki. Najgorsze uczucie na świecie, to gdy zmęczony organizm prosi rozpaczliwie o sen, a ty musisz jeszcze pouczyć się do biologi. Mózg jednak przestaje pracować, piszesz głupoty i wydawać  się może, że jesteś w czarnym punkcie bez wyjścia. Mój sposób to wstać następnego dnia wcześniej. Wbrew pozorom organizm działa sprawniej rano (nawet, gdy się nie wyśpimy), niż w nocy. Przynajmniej mój, każdy ma swoje preferencje.

Podsumowując ten dziwny i chaotyczny post. Małe chwile dla ciebie, mogą znaczyć dużo. Weź ciepłą kąpiel, pójdź na spacer, posłuchaj muzyki, poćwicz, pobiegaj, upiecz babeczki czy usmaż naleśniki. Zrób to, co lubisz, a pomoże. Aby się zrelaksować to TY jesteś najważniejszy/a.

I dodatkowo wyszedł mi akapit o śnie, który ma bardzo mało wspólnego z dzisiejszym tematem,
jednak jakieś małe podobieństwo jest, więc zostawie go, może komuś się moja rada przyda.
Dobranoc,
Roksana :)

14 komentarzy:

  1. muzyka lekiem na całe zło :) każdemu jest potrzebny odpoczynek umysłowy, tylko czasami ciężko znaleźć na to czas, a szkoda :(
    zapraszam do mnie pozostacsoba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Najgorsze jest to, jak tak bardzo chce się spać a tu trzeba się jeszcze uczyć :(
    Pozdrawiam i obserwuję chyba już od dawna, bo dodałam a tu nadal 45 :D
    Mój blog♥
    Dziękuję za 100 obserwację <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ehh. Ja też jestem po ciężkim tygodniu, ale ja niestety mam mało do odpoczynku ponieważ muszę się uczyć jeszcze przez dwa wolne dni. Więc jednym słowem masakra. Ja nigdy nie uczę się rano ponieważ jestem jeszcze bardziej zaspana niż w nocy. Zgadzam się małe chwile dla siebie mogą naładować cię pozytywną energią :D Hihi. Bardzo fajny post
    Pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy post! ;)

    http://nevergiveupp12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo zgadzam się, chwile dla siebie znaczą bardzo dużo! Aż mnie naszła ochota na gorącą kąpiel! *-*
    Świetny post, te zdjęcia do mnie przemawiają, a szczególnie to ostatnie, bo widzę dużo świetnych książek! <3
    Buziaki! :*
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też jestem już wykończona mimo, że od ferii minęły tylko trzy tygodnie. Odliczam już dni do wakacji ;)

    Co powiesz na wspólną obserwację? Jeśli jesteś na tak to daj znać na moim blogu i zaobserwuj, a ja jak najszybciej się odwdzięczę :)

    CocktailDress

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tak samo, ostatni tydzień to była dla mnie jakaś porażka. Tyle nauki, zadań, wszystkiego! Przydałaby mi się taka mała chwila wytchnienia. Szkoda, że tak trudno znaleźć na nią czas.
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech szkoła utrudnia sen ;c
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak po prostu, nie ma po co robić czegokolwiek na siłę :)
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny post :)Super fotki :)Zawsze znajduję czas na chwilę relaksu :)
    www.khatstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie od końca ferii każdy tydzień szkoły przypomina mi ten z Twojego opisu. Dobrze, że do środy mam rekolekcje. Dodatkowe trzy dni wolnego to dla mnie zbawienie :D
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne to ostanie zdjęcie :)

    Pozdrawiam,Jabłuszkooo :)
    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny blog,widać,że wkładasz w niego mnóśtwo pracy,trzymaj tak dalej!


    http://want-cant-must.blogspot.com/
    https://www.facebook.com/Dreams-Lifestyle-479181865615912/

    OdpowiedzUsuń