poniedziałek, 14 marca 2016

Q&A- częśc druga

Hej, hej! Dzisiaj przybywam (z dalekich zaświatów...) z drugą częścią Q&A! :D
Nauka w ostatnim czasie znów uderza z dużą siłą i cieżko znaleźć czas na blogowanie. Nawet mam ogromny problem z czytaniem, jestem w trakcie grubej książki pisanej maleńkim druczkiem i chcę ją skończyć, jednak czas wszystko psuje, eh.

Nie jednak o moich "problemach" miał być post!  Przechodzimy do pytań.

1.Ranny ptaszek czy śpioch?

Z moim snem jest zabawnie, jestem zupełnym przeciwieństwem zdecydowanej większości ludzi w moim wieku. Ja kładę się ok.23 i bez problemu wstaję o 7 i dobrze mi z tym. W weekendy wstaję za to około 8. Więc raczej ranny ptaszek :)

2. Gdzie chciałabyś polecieć?

Moim wielkim celem jest Tajlandia, jednak oczywiście nie jedynym. Londyn, Nowy York, Francja, Włochy- o taak!


3.O czym marzysz?

Marzę o tym, aby za parenaście  lat znaleźć się w domu, w pięknej dzielnicy, za granicą, z kochającą osobą u boku, być ustabilizowana finansowo na ścieżce do wymarzonej kariery i móc z radością wspominać wszystko, co już było. I oczywiście odznaczać już na mapie odwiedzone miejsca, aż wszystko zakryte będzie haczykami symbolizującymi to, że świat już jest w 100% mój.

4. Twoje ulubione słodycze to...
Czekolada królową słodyczy! Kocham ją prawie ze wszystkim, jak i zwyklą, mleczną. Biała to moje uzależnienie, a karmelowa z orzeszkami? Ah, lepiej nie opisywać, bo zaraz polecę do sklepu haha :D
A staram się jednak ograniczać (co wychodzi mi dość słabo, jednak w ostatnich dniach wyjątkowo dobrze, brawo ja!)

Myślę, że na dzisiaj to wszystko :)
Mam nadzieję, że widzimy się już niedługo!
Zapraszam do obserwacji i komentarzy!
Papa <3
Roksana

7 komentarzy:

  1. Czekałam na posta :D.
    Fajne odpowiedzi, a i wydaję mi się, że powinno być *Nowy Jork* ;).
    A pro po Nowego Jorku wysłałam ci pocztówkę i ją masz... na pewno...:p
    Pozdrawiam!
    http://tutajswiatsiekreci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam we Francji, ale również było to moje marzenie i gdy je spełniałam po prostu rozpływałam się ze szczęścia. Wszystko było takie pięknie! A u mnie to zależy, raz jestem rannym ptaszkiem, a raz śpiochem. Nie wiem od czego to zależy. Również uwielbiam czekoladę, a najbardziej truskawkową!
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, że mam takie same marzenia ;) Piona.
    Ja bardzo chciałabym zwiedzić Włochy ;) Ja nie mam problemów ze stawaniem rano. Czekoladę to myślę, że wolę gorzką :)
    Pozdrawiam.
    Mój blog-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post i powodzenia w zwiedzeniu Włoch :)
    http://onlybooks-jdb.blogspot.com/2016/03/maybe-someday.html

    OdpowiedzUsuń
  5. masz super marzenie ;)
    zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem raczej śpiochem bo nigdy nie budzę się w sobotę, niedziele jakoś za szybko haha. O tak do Włoch, Francji tez bardzo chętnie bym pojechała, ale nie tylko :D Co do słodyczy ja osobiście nie lubię białej czekolady haha :D Za to kocham żelki i mleczną czekoladę. O tak! Oczywiście czekam z niecierpliwością na następnego posta!!1
    Buziaki x

    OdpowiedzUsuń