poniedziałek, 11 kwietnia 2016

samoakceptacja

Większość dziewczyn (i nie tylko) ma ogromny problem. Dlaczego? To dobre pytanie. Może od wpajanego im od dzieciństwa ideału piękna. Może od internetu i zdjęc wszystkich modelek czy gwiazd instagrama. Nie potrafię jednoznacznie określić przyczyny, jednak to co sie dzieję w naszych umysłach jest straszne. Nie potrafimy ujrzeć satysfakcjonującego widoku w lustrze. Widzimy tylko wady. Nie dostrzegamy żadnych pozytywów. Zamiast cieszyć się swoją twarzą, martwimy figurą. Tak, piszę "my", bo ja też mam z tym problem i czuję potrzebę, by się z wami tym podzielić. Zwłaszcza, że powoli moje błędne myślenie zwalczam

Ile razy myślałaś, że jesteś beznadziejna? Brzydka, gruba? Przejmowałaś się brakiem chłopaka czy inną błagostką? Narzekałaś na swoje oceny? Powiem ci krótko, jest jedna rada: zmień to, co sie da, resztę zaakceptuj. Kształtu głowy czy wielkości oczów nie zmienisz, jedynym ratunkiem może się okazać makijaż, ale po co? Po prostu spójrz w lustro i odpowiedz sobie na pytanie: czy wyglądam źle? Przeanalizuj każdy detal swojej twarzy, wybierz lepszy profil. Znaj swoje wady, ale skup się na zaletach, będziesz wtedy lepiej odbierać widok samego siebie. Odpowiedz powinna brzmieć "nie". Każdy ma w sobie piękno, tylko trzeba je znaleźć. Klucz do akceptacji stałych elementów wyglądu to dostrzeganie, wyolbrzymianie zalet i przymykanie oka na wady.

Ale, hej, przecież w necie jest mnóstwo metamorfoz! Ludzie, tacy jak my, zamieszczają swoje zdjęcia przed i po. Pokazują, jak zrzucili zbędne kilogramy, wyrobili mięśnie, poprawili stan skóry czy włosów. Wniosek? Da sie. Aby zacząć, potrzebujesz jednej rzeczy-motywacji.
Jeśli cierpisz na jej brak jest dużo pomysłów. Każdy  jest inny, każdego motywują inne rzeczy, jednak większość dostaje zastrzyku energii na widok samego siebie. Jak już wcześniej wspominałam nie akceptujesz swojego odbicia w lustrze i nie jesteś w stanie tego zaakceptować, chcesz to zmienić i MOŻESZ. Jeśli źle się uczysz MOŻESZ się podciągnąc, MOŻESZ pójść na korypetycje. Wszystko w twoich rękach! MOŻESZ wyjść nawet teraz i pobiegać. Ludzie będą patrzeć? Mnie też to stresuję. Boję się, że spotkam znajomą osobę, ale zwalczam to i z czasem, mam nadzieję, obawy miną. Chcesz być lepszy? Walcz o to!


Dać niezłą dawkę motywacji potrafią również filmiki. Ja, gdy czuję się przygnębiona i mam wrażenie, że wszystko co robię dążąc do poprawy samej siebie jest bez sensu oglądam takie materiały i na prawdę, pomaga.

    To wszystko ma poprowadzić cię na drogę dobrej zmiany. W końcu możesz poczuć się dobrze, czy to nie brzmi miło? Czuć satysfakcję z samego siebie? Chcesz tego? Walcz o to!

Po co to pisze? Bo dobija mnie to cała faza na żalenie się. Dziewczyny, co mówią, jakie to są grube, a za chwilę wpychają w siebie tony czekolady, bo poprawia im to humor.
Drugi powód tego posta to te wszystkie załamania nerwowe i obsesyjne dbanie o swój wygląd, który nie jest najważniejszy. Chciałabym tym postem uświadomić wam, że wszystko można albo zaakceptować, albo zmienić. I nie warto tkwić w przekonaniu o swej beznadziejności. Samoakceptacja jest, była i zawsze będzie pożądana. Tak, trudno jest być z siebie zadowolym, jednak się da. Idealni nigdy nie będziemy, ale możemy być szczęśliwi :)

Dziękuję za przeczytanie, Roksana :)

13 komentarzy:

  1. Każdy powinien być sam dla siebie motywacją do zmian , a nie osoby z internetu tylko :)
    madameeangela.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to mam jakieś napady albo czuję się pępkiem świata albo kompletnym zerem ;/
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Mądry post sama kiedys napisałam ciut podobny 😁. Popieram cie w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czasem mam momenty kiedy nie akceptuję siebie a czasem wręcz odwrotnie. Myślę, że nad tym trzeba sporo pracować

    Truskaweczka

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawda jest chyba taka, że nie ma dziewczyny która nie miała by kompleksów, czego w ogóle nie rozumiem, bo oprócz wad, mamy też zalety z których możemy być dumne. Już nawet nie musi chodzić o wygląd, ale i o charakter lub talent. Może pierwszym krokiem do samoakceptacji powinno być zauważenie tych naszych zalet.
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba każdy nie umie siebie w pełni zaakceptować ale warto do tego dążyć ! :))
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Powinniśmy przede wszystkim pamiętać, że nie ma ludzi idealnych i porównywanie się do innych nie czyni nas lepszymi/gorszymi. Bądźmy sobą :)
    Pozdrawiam.
    http://nawiedzonadroga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ma ludzi idealnych na świecie, dlatego nie należy przejmować się błahostkami, a zaakceptować po prostu siebie z wadami oraz zaletami. Motywacja może bardzo pomóc przy dokonywaniu zmian ^^
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. zakochałam się w wyglądzie Twojego bloga :)
    pozdrawiam, Agadiar ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny post. Teraz będę sobie często powtarzać ,, walcz o siebie!''.
    misiowanki-mary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Super blog! I piękne zdjęcia <3
    Zapraszam do siebie ;)
    http://with-greentea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Sam cel już powinien być motywacją. Jeśli chcesz coś w sobie zmienić a da się to zrób to :)

    sushi-natka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny post, zazdroszczę ludziom, którzy mają wywalone na to, jak wyglądają i inne aspekty. Mimo, że staram się zwalczać moje głęboko zakorzenione przekonania to moja nerwowość mi na to nie do końca pozwala.
    Poza tym fajnie to zbudowałaś, ciekawie zdjęcia dobrałaś :)
    Pozdrawiam i zapraszam: Szalona Perfekcjonistka

    OdpowiedzUsuń