środa, 1 czerwca 2016

Dzisiaj jestem księżniczką

Dzisiaj jestem pięcioletnim dzieckiem. Dzisiaj jestem Roksanką w różowej sukience księżniczki i nie potrafię wymówić "r". Dzisiaj biegam po ogródku i wącham kwiatki. Dzisiaj babcia czyta mi baśnie Andersena. Nie obchodzi mnie, czy moje buty pasują do sukienki, ani czy moje włosy są ułożone. Dzisiaj mogę śpiewać i nie obchodzi mnie, że zdecydowanie nie jestem do tego stworzona. Rysuję i z dumą przedstawiam wszystkim swoje rysunki zwierząt "duża głowa małe ciałko". Probuję zrobić gwiazdę, jak moja siostra, ale chyba nigdy mi to nie wyjdzie. Ciągle próbuję, mama wierzy, że to zrobię, a ja  wywracam się raz za razem. Tańczę, wygłupiam się, robią mi zdjęcia a ja nie mam nic przeciwko, bo tym razem to nie trafi na Facebooka. Jem czekoladki z nadzieniem truskawkowym  i nie przejmuje się, że przytyję. Wyjadam kaszkę na sucho jak mama nie widzi. Wieczorem piję mleko z cukrem z ulubionej butelki i czekam, aż przyjdzie mama opowiedzieć  bajkę. Nawijam, ile się da, mówię o wszystkim i o niczym i nawet nie myślę o barierach. Na prawdę wierzę w Świętego Mikołaja, Zajączka Wielkanocnego, Wróżkę Zębuszkę i w to, że jak stoję za tatą, a on  mnie szuka po pokoju to na prawdę mnie nie widzi. Udaję dorosłą i nie zostaję osądzona. Ubieram szpilki mamy, zabieram torebkę i czuję się jak ona- piękna i mądra. Chcę być jak mama.
Dzisiaj nie jestem w rzeczywistości, dzisiaj nie żyję innymi, tylko czuję się jak mała księżniczka, którą już nie mogę być. Księżniczką, której jedynym problemem były koszmary w nocy, ale zawsze mogła spać z  mamą, wypłakać się i nie zgaszała lampki na noc. 
Czasy dzieciństwa były takie piękne. Nienawidzę czasu, za to, że tak się spieszy. Chcę jeszcze bawić się w chowanego, nadal pamiętam najlepszą kryjówkę w domu. 

Mam nadzieję, że wy dzisiaj również poczuliście się jak dzieci. 
Roksana.

3 komentarze:

  1. Każdy ma coś z dziecka, ja mentalnie wciąż jestem dziecka ale muszę przyznać,że ciekawie to ujełaś,pozdrawiam serdecznie :)

    https://strong-power.blogspot.com/2016/05/31052016.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Podczas czytania tego postu aż przeszły mnie ciarki. Dobra robota, naprawdę. Zatęskniłam za czasami kiedy jako mała dziewczynka mieszkałam w Anglii, chodziłam do szkoły z pluszakiem i śniadaniówką, a po szkole razem z mamą szłyśmy nad rzekę karmić łabędzie. Kompletna beztroska. To już nigdy nie wróci :)
    www.frankowska.blogapot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ urocza historia <3 Fajnie było przenieść się znów te kilkanaście lat wstecz :)

    www.beaslife.pl

    OdpowiedzUsuń