niedziela, 7 sierpnia 2016

Dawca

W dzień moich 14 urodzin z zaprzyjaźnionych rąk dostałam czarną książkę, na której niebieskim drukiem dumnie przedstawia się autorka, Lois Lowry, a wyżej, widnieje tytuł. Białe, połyskujące litery. Dawca.

Hm, skąd ten dziwny wstęp? Brzmi jak reklama kanapki w McDonald 's. Albo początek jakiejś głębokiej, poważnej książki. Przepełnionej ogromnym sensem i mocno ingerującej w życie czytelnika i jego postrzeganie świata. W skrócie początek książki, która na taki wstęp zasługuje. Albo posta o takiej książce. Więc co, trafiłam?

Poznajcie Jonasza (nie mylić z tym prorokiem, nie, to nie to). Jonasz żyje w świecie, który jest do kitu. Nie zna prawdziwych uczuć ani ich siły. W jego społeczności ludziom zabrali najważniejsze wartości. Zabrali im wspomnienia, różnorodność i możliwość wyboru. Specjalne kobiety (zwane rodzicielkami) rodzą dzieci i oddają je do komórek rodzinnych. Wszystko jest nadzorowane. Każde nowe małżeństwo długo kontrolowane. Zasady to fundament ich działającego miasta. Wszystko jest sztywne jak pręt z metalu. Widzieliście kiedyś wykrzywiony pręt z metalu. Tak? A więc to jest Jonasz. Jest inny. Znacznie inny. Widzi to, co zabrano im już dawno. Kolory. Podczas ceremonii dwunastolatków jego numer zostaje pominięty. Zostaje Odbiorcą Pamięci. Wkrótce poznaje Dawcę. Dawcę Pamięci.

To, co pokochałam w tej książce to wymyślony przez Lowry świat. Wszystko przemyślane w każdym detalu, każdy pojedynczy element składa się do całości. Do określonego wieku dzieci muszą mieć kurtki zapinane z tyłu, aby uczyć się życzliwości. Gdy są wystarczająco duże dostają nowe, z zapięciem z przodu. Następnie z kieszeniami. Potem rower. Potem ścinają im włosy a gdy kończą 12 lat następuje przełom i ich przyszłość wychodzi na jaw. Określone kim będą i jaką funkcję będą pełniły- o tym decydują osoby trzecie. Brak wyboru, znowu.
Czytając byłam pełna podziwu dla wyobraźni autorki i czystego geniuszu literackiego. Wszystko tak przemyślane, wow.

Przekaz to coś wspaniałego. Magia wspomnień. Wyjątkowa siła. I ból. Ale, cytując Dawcę, to nie ból jest najgorszy w posiadaniu wspomnień, a samotność. Potęgę uczuć i autentyczność miłości. Pokazuje, że precyzja językowa nie podoła emocjom. Niektórych rzeczy nie da się opisać. Ale są. Nawet silniejsze od tych, które opisane już zostały.
Dziękuję, Roksana.



 A w następnym poście nieco o 2 tomie z serii Dawca! :)


7 komentarzy:

  1. Już nie mogę się doczekać drugiego tomu serii Dawca! Nigdy nie słyszałam o tej autorce i o książce. Ale ta okładka co prawda dużo osobom wydaje się, że nie ma się nad czym zachwycać, ale ja mówię " O kurwa, ale zajebista'' :D Nie ważne. Muszę kupić ją jak najszybciej. Bardzo ciekawy temat książki :D Czekam na więcej takich recenzji
    Buziaki (:

    OdpowiedzUsuń
  2. Musi być to naprawdę wartościowa książka. Ja kocham czytać, więc i pewnie mi by się spodobała. Myślę,że kiedyś i ja będę miała okazję przeczytać tę książkę, bo po tym co tu piszesz jest tego warta ;)
    Obserwuję.

    http://daruciaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. My od nie dawna zaczęłyśmy czytać regularnie książki :) Oj mamy już parę za sobą, które przeczytałyśmy od deski do deski ;)) Twoja książka wydaje się super ! *.* Musimy przeczytać :) Świetna recenzja. Pozdrawiamy i ślemy buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc nigdy jeszcze nie słyszałam o tej książce będę musiała ją przeczytać bo mnie zaciekawiłaś, pozdrawiam:)

    http://patrycjapiluch96.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytam zbyt często książek, jednak ostatnio chciałam coś przeczytać, ciągle szukam książki idealnej dla mnie..ta wydaje mi się bardzo interesująca może to właśnie ją przeczytam :)

    Mój blog
    Odwdzięczam się za obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka czeka na mojej półce, mam nadzieję, że się niezawiodę :D
    Pozdrawiam: Paolla

    OdpowiedzUsuń