poniedziałek, 10 października 2016

O tym, jak wróciłam na Szósty Księżyc

Dnia 9.10.2016 o godzinie 0.48 wróciłam na Xorax. Kurczę, tęskniłam.
Chyba każdy miał w dzieciństwie jakąś ulubioną serię.  Jedni za dzieciaka latali po Hogwardzie, inni zbierali gumijagody w lesie, a ja? Ja latałam na Szósty Księżyc, warzyłam alchemiczne mikstury i biegałam po Wenecji za Karkonem Ca' Do'Ro razem z Niną, Rocky, Cesco i Dodo. Było fajnie.

Seria Dziewczynki z Szóstego Księżyce opowiada o Ninie i jej 4 przyjaciół. No i o androidzie. I zmarłym dziadku Miszy. Jest jeszcze rosyjska niania, Ljuba, wielki ptakopodobny lot o nazwie Gugo, 5 Taldomów Lux, Karkon i jego androidy z kocimi sercami, Wielka Matka Alchemiczka, 2 laboratoria alchemiczne, trochę smoczych zębów i Xorax. Xorax to Szósty Księżyc i jedyny księżyc, na jakim chciałabym żyć.

Seria 6 przepełnionych magią książek zadomowiła się moim sercu i chyba nie ma w planach wychodzić. Te kolorowe mini cegiełki są dla mnie wyjątkowo ważne, bo wiem, że to one ukształtowały moją osobowość i podejście do świata. To one pokazały mi prawdziwą przyjaźń, a nawet miłość przedstawioną w pięknej, beztroskiej wersji. Miłość bez przeszkód ze świata zewnętrznego. Dwójka, tak właściwie, dzieci, które poczuły motyle w brzuchu i pomimo śmiertelnego zagrożenia i czarnej jak słoma gwiazdy na przedramieniu znajdują czas na szczęście. No i, oczywiście, Nina pokazała mi magię książek. Otworzyła wyobraźnie, pokazała, jak wspaniałe jest czytanie. Zabrała do innego świata, gdy nie sądziłam, że można w ten sposób podróżować.

I droga Moony Witcher, dziękuję Ci za pokazanie mi tych ważnych wartości, za zbudowanie osobowości małej Roksany. Dzięki, że Gugo przyleciał po mnie w odpowiednim momencie, żebym mogła szukać złotej liczby, ósmej nuty i Atlantydy. Do zobaczenia na Xorax.


A jakie są wasze serie/książki dzieciństwa? 
Roksana :*

10 komentarzy:

  1. Super wydaje mi się że to ja ci poleciłam tę książkę? Też byłam zakochana w tej serii❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja książka z okresu późnego dzieciństwa, a wkraczania w wiek nastoletni jest seria o Mateuszku. Byłam wtedy zafascynowana Hiszpanią, a i przygody głównego bohatera doprowadzały mnie do łez - i doprowadzają nadal :D To najlepsze lekarstwo na smutek i chandrę <3
    Pozdrawiam cieplutko,
    Lina Nastya
    lina-nastya.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej serii ;)
    Ja zawsze czytałam "Heartland" <3

    http://wieczorekm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tej serii ale zaciekawiła mnie:*

    http://moniqa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tej serii, ale bardzo mnie zaciekawiła. Ja niestety mam mało czasu na czytanie książek, ale jak tylko mam wolną chwilę to po prostu przy tym odpływam. :)
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  6. To świetne że seria tak wpłynęła na twoje życie, czytanie kształtuję i to właśnie dowód na to :)
    http://nazywamsiemilena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie słyszałam o tej serii :p
    pooositivee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wyobrażam sobie życia bez książek! To cudowne jak każda opowieść daje nam nowe życie. Kiedy możemy razem z postaciami podróżować, śmiać się i płakać. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej serii :)

    little-foxblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń