piątek, 6 stycznia 2017

Markus Zusak "Posłaniec"

Złodziejka książek to mistrzostwo i każdy to wie. Dzisiaj o innej książce tego autora, już niestety nie tak popularnej. A szkoda, bo w miejsce popularnych teraz gniotów mógłby wejść Posłaniec, byłabym szczęśliwa.

Ed Kennedy to kolejny zwykły mężczyzna z niezwykłą historią, ale tutaj niezwykłość to inny poziom. To nie jest życie wybrańca przepełnione magią, szczęściem i śmiechem. To opowieść z mrocznej strefy literatury, ale  bez wampirów i dużej ilości krwi. To nie jest horror, nie opowiada o strasznym świecie- a o strasznym życiu. O staruszce, która przed laty straciła ukochanego i razem z nim kolor życia. O żonie, która straciła spokój, o matce, która zapomniała smak lodów. I o Edzie, który zostaje posłańcem i wchodzi w niebezpieczną grę nieświadom, kto ją prowadzi, ile ma trwać i na czym ma polegać. Jedyne czego jest pewien to to, że musi zaufać. Komu? Odpowiedź jest prosta- as karo.

Ostrzegam- to nie powieść dla każdego. Podczas przeżywania niezapomnianej przygody będziecie się wkurzać, płakać ze smutku, wściekłości i wzruszenia. Możecie rzucać książką, czytać niektóre zdania po kilka razy a potem próbować wyrzucić je z pamięci. Ja mam kilka, które mogę mówić z pamięci, ale wywołują dziwny ból w sercu, wszystkie emocje wracają.

Znowu ostrzegam- język robi wrażenie, narracja pierwszoosobowa i postać Eda to połączenie wybuchowe, kocha się go całym sercem a za chwilę nienawidzi, ma się ochotę go przytulić i przy okazji przywalić mu w brzuch.

Kto powinien przeczytać tę książkę? Ty, jeśli nie boisz się silnych emocji, smutnych historii, szczęśliwych zdarzeń, które aż powodują poczucie niedostatku w twoim życiu, bohaterów z krwi i kości, którzy stają się częścią nas. Ty, który masz czas na zatopienie się całkowicie w lekturze, a jednocześnie potrafisz dawkować strony, bo to nie jest historia na jeden wieczór, jej poświęca się czas, bo na to zasługuje. Ty, który przeraźliwie tęsknisz za dobrą książką. Tak, ty. Przeczytaj, może pożałujesz podczas lektury a potem będziesz wdzięczny autorowi za to dzieło. Po prostu spróbuj, a skończysz jak ja- pełna podziwu czeka na moment, gdy będzie gotowa przeczytać to jeszcze raz.
Dziękuję, Roksana :)

5 komentarzy:

  1. Zdecydowanie złodziejka książek to mistrzostwo i jestem bardzo ciekawa innych książek tego autora no a po przeczytaniu recenzji to wiem, że muszę przeczytać tą na pewno. Jestem jej bardzo, bardzo ciekawa. Nie wiem jak książka może dawać tyle uczuć jednocześnie. Kochać i nienawidzić. Jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby książka była aż tak dobrze napisana. Od samego przeczytania recenzji ją kocham, a co dopiero po przeczytaniu. Może faktycznie książka nie jest dla każdego, ale trzeba wszystkiego próbować i trzeba rozumieć wtedy wszystko jest jasne.
    Poza tym ma przepiękną okładkę!
    Cudowne zdjęcia
    Buziaki x

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawa książka, myślę, że z chęcią bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tym postem i szczerze ci powiem że muszę teraz kupić tę książkę <3 Jestem zapaloną czytelniczką od małego <3 Na pewno zostanę na twoim blogu dłużej <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo tego, że może nie jest dla każdego. To po tym wpisie mam ochotę ja przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Nie czytałam, ani nie słyszałam o tej książce. Jestem nią bardzo zaciekawiona, koniecznie muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń